Odliczanie do świąt … tik tak tik tak … bomba jest gotowa do odpalenia.
Anna jest kobietą na wysokim stanowisku. Nie ma partnera, nie ma dzieci. Robi karierę. Szef postanowił, że będzie pracować przez święta, bo przecież i tak nie ma nic lepszego do roboty. Reszta pracowników ma rodziny, wiec jest to dość oczywiste, że jest jej zasranym obowiązkiem, aby się poświeciła. No bo przecież…. jakie to znowu wielkie poświecenie, w końcu i tak jest sama. Wielkiego problemu nie będzie. Niech się do czegoś przyda, niech się wykaże. Zresztą menopauzę teraz przechodzi, więc dzieci i tak nie będzie miała. Anna organizuje wigilię dla pracowników. Chociaż tak chce poczuć magię świąt, które jej się nie należą. Nie należą się jej, bo Anna wyszła z domu pełnego przemocy emocjonalnej, prześladowania, kontrolowania, upokarzania i poniżania. Anna, mimo wielu lat terapii, nie potrafi zaufać. Ubrała zbroję i walczy w korporacji sama ze sobą i swoimi demonami. Anna jest świetnym szefem.
tik tak…. tik tak… 7 dni zostało do świąt – wigilia w pracy
Monika przyszła z mężem. Mąż elegancki, elokwentny, przyjazny. Jak to się stało, że taki szarmancki i przystojny mężczyzna jest z taką …. szarą myszą? Monika boi się własnego cienia, czasami nie przychodzi do pracy, płacze po kątach. Jej mąż w sekrecie napomknął, że Monika ma depresję i ogólnie nie radzi sobie w życiu, ale że on ją bardzo kocha i się nią opiekuje. Anioł, istny anioł. Ma do niej świętą cierpliwość. Zawsze ją przywozi i odwozi z pracy, śle słodkie sms-ki, że tęskni i że kocha. Wpada niespodziewanie do biura, aby przynieść jej kwiatki. Książę z bajki. A ona zawsze taka niewdzięczna, taka niezadowolona. Mąż ostatnio napomknął coś, że Monika pije. Woda sodowa do głowy z tego dobrobytu jej uderzyła. Nie ma przyjaciół ani znajomych, mąż jej zapewnia wszystko, kupuje jej ciuchy, doradza fryzurę. Jest duszą towarzystwa. Co on w niej widzi naprawdę?
tik tak … tik tak jesteśmy o krok od świąt – zakupy świąteczne
Monika wróciła do domu z zakupów. Kupiła wspaniale przysmaki, aby przygotować ulubione świąteczne potrawy męża. Dokładnie sprawdzała też ceny, żeby za dużo nie wydać. Mąż dał jej konkretną kwotę na zakupy, Monika wie jak bardzo nie lubi szastania pieniędzmi.





