Za nami grudniowe Święta, styczniowy Dzień Babci i Dziadka, przed nami lutowe Walentynki, a niedługo po nich Dzień Kobiet. Każdego miesiąca kalendarz przypomina nam o kimś istotnym i stwarza okazję do wyjątkowej celebracji.
Nasze reakcje na owe wydarzenia są przeróżne: od przyjemnego oczekiwania i ekscytacji, poprzez nerwowe „O nie, znów nie wiem jaki wybrać prezent…”, aż po pełną premedytacji ignorancję czy nawet zirytowanie.
Sama parę lat temu mrużyłam oczy patrząc w kalendarz na zbliżające się daty i mruczałam pod nosem: „Po co te całe Walentynki, komercyjne święto i dzień, w którym nagle wyznajemy sobie miłość…”
A dziś myślę sobie – dobrze, że choć ten jeden dzień w roku tak mocno przypomina nam o miłości, nawet jeśli oznacza to świecące zewsząd serduszka i pluszowe misie z napisem „I <3 you”.
8 marca? Niech sypią się kwiaty, zewsząd i dla wszystkich kobiet – w podziękowaniu za to, że są i jakie są. Jeśli nagłe podarunki oraz komplementy dostawane w tych dniach jedynie Cię drażnią, to ważna dla Ciebie informacja – i o tym jest właśnie ten artykuł.
Co się tyczy każdego z tych świąt – niechaj reakcja naszych bliskich na miłe słowa, ciepłe gesty i okazywanie uczuć będzie dla nas motywacją do tego, żeby robić to częściej.
Mało tego – jeśli potraktujemy te dni jako inspirację do dbałości o siebie samą/samego, okazania sobie samej/samemu miłości tak jak tego potrzebujemy i lubimy – być może zdamy sobie sprawę z tego jak bardzo jest nam to potrzebne.
Jak więc żyć w takiej miłości, jakiej nam potrzeba?
Jakim mówimy Językiem Miłości, czyli kiedy czujemy, że jesteśmy kochani oraz w jaki sposób wyrażamy Miłość wobec bliskich i wobec siebie samych?
Uświadomienie sobie różnic między ludźmi pomaga lepiej zrozumieć siebie i innych – nasze reakcje, potrzeby i zachowania. Według N. Peseschkiana, twórcy nurtu psychoterapii pozytywnej, każdy z nas rodzi się z dwoma podstawowymi zdolnościami: do Miłości i do Poznawania, uczenia się. Dzięki nim, każdy z nas jako dziecko nauczył się od swoich opiekunów okazywania i wyrażania miłości w różny sposób. Ten pęd ku miłości i akceptacji to coś, co nas wszystkich łączy. A nasza ciągła zdolność do uczenia się pomoże nam, choćby czytając ten artykuł, poznać różnice między nami.
W artykule odwołam się do teorii Języków Miłości Gary’ego Chapmana, poszerzając ją autorsko o perspektywę indywidualną i jogową. Mam nadzieję, że tekst zainspiruje Cię do tego, żebyś potraktował/a te świąteczne dni jako świetną okazję do dbałości o siebie samą/samego, okazania sobie samej/samemu miłości tak jak tego potrzebujesz i lubisz – być może zdasz sobie sprawę z tego, jak bardzo jest Ci to potrzebne.
[…]
MOJA (nie tylko) WALENTYNKOWA RECEPTA NA MIŁOŚĆ:
Mów czule i pięknie.
Przekuwaj słowa w rzeczywistość.
Sprawiaj miłe prezenty.
Twórz wartościowe chwile, bądź tu i teraz.
Dotykaj, przytulaj, głaszcz, całuj.
+Dodatkowa porada od joginki – otwieraj biodra i klatkę piersiową.
Namaste.
Wasza Psycholożka na macie





